Tylko Polska Narodowa

Tylko Polska Narodowa
Ruch Narodowy

piątek, 30 października 2015

Halloween

 
Halloween, halołin, helołin.... Helojajco !
 

 
Czy katolik może obchodzić Halloween ? Nie !!! Na to pytanie zawsze trzeba odpowiadać stanowczym i wyraźnym słowem "nie".
 
Geneza tego nie-święta sięga tysiące lat wstecz. Wywodzi się ono z celtyckiego nie-święta, gdzie oddawano cześć bóstwu odpowiedzialnemu za zmarłych Samhaimowi (diabeł oczywiście). Celtowie wierzyli, że zmarli w nocy ze 31. Października na 1. Listopada nawiedzają swoich żyjących krewnych. Więcej rozpisywać się nie będę, szkoda "pióra" na to coś. W Internecie czy innych źródłach można poczytać na ten temat więcej jak ktoś tak bardzo pragnie.
 
Zwyczaj obchodzenia Halloween zakorzenił się szczególnie w Ameryce (hajs się musi zgadzać a to jest wielkie święto u nich więc i sporo $$$ z tego wpada), również w Europie Zachodniej, gdzie liberalno-ateistyczne ruchy propagują to szkodliwe coś dla własnego zysku.
 
Katolik nie może obchodzić rytuałów pogańsko-satanistycznych. Wyraźnie wtedy odwraca się od Pana Boga. W żargonie piłkarskim - robi wślizg w nogi Panu Jezusowi Chrystusowi podczas Jego Męczeńskiej Drogi Krzyżowej. Stawia się po za Wspólnotą Kościelną. Przede wszystkim szkodzi sobie i swoim bliźnim. Wytwarza zagrożenie duchowe. Otwiera furtkę szatanowi. Czarny nie-jegomość upatruje wtedy swoją szansę na zgubienie człowieka i jego duszy. Diabeł wręcz kocha to "święto", wtedy może porozsyłać armię demonów do tych biednych, zagubionych ludzi zwłaszcza tych nieświadomych dzieciaczków.
 
Sataniści w nocy tego "święta" obchodzą "hucznie" to coś. Odprawiają czarne "msze" na cześć diabła, niszczą cmentarze, odprawiają okultyzmy. Nieraz też dochodzi do zabójstw czy samobójstw ku uciesze szatana.
 
Martwi i niepokoi  propagowanie tego ustrojstwa przez osoby dorosłe. Robią wielką krzywdę swoim pociechom, uczniom. Albo są nieuświadomieni i sprawiają krzywdę bezmyślnie lub (o zgrozo!) wiedzą o zagrożeniach i umyślnie gubią dusze dzieci i swoje.  Zwyczaj ten pogański pragnie wdrapać się do naszego narodu. Pod płaszczykiem niewinnego zbierania słodyczy zamierza zgubić dusze ludzkie.
 
Dobremu katolikowi widząc takie rzeczy włos na głowie się jeży i dusza jego się niepokoi. Osobiście wtedy modlę się aby moja dusza nie ucierpiała i aby Michał Archanioł zainterweniował Mocą Bożą.
 
Musimy powiedzieć stanowcze nie! Posiadamy własne, katolickie święto. Jakże piękne i podniosłe Święto Wszystkich Świętych obchodzone na cmentarzach dnia 1. Listopada. Czyż nie pięknie jest obchodzić święto ŻYWYCH ?! Czyż nie pięknie jest się wspólnie modlić i radować się ze zbawienia naszych bliskich i innych kanonizowanych bliźnich ?! Nie po to Chrystus odniósł śmierć krzyżową i pokonał śmierć dla naszego zbawienia abyśmy wypięli się na Jego męczeństwo. Uświadamiajmy więc naszych znajomych, propagujmy zagrożenia wynikające z obchodzenia Halloween. Stańmy się Ecclesia Militans i z różańcem w ręku prowadźmy walkę z demonicznym rytuałem !
 
Nawiedzajmy 1. i 2. Listopada groby naszych bliskich. Módlmy się za ich dusze i radujmy się z ich zbawienia, prosząc ich o wstawiennictwo za nas u Boga.
 
Na koniec proponuję modlitwę do Michała Archanioła by wspomógł nas w tej walce ze złem:
 
Po łacinie: Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus; supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen
 
Po polsku: Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.
 
Dorzucam jeszcze wypowiedzi x. prał. Romana Kneblewskiego jako głos osoby duchownej w tej sprawie:
 
 
 
Proszę o ocenianie, komentowanie i podawaniu dalej tego wpisu. To pomaga naprawdę w rozwoju i dodaje sił do dalszej pracy :)

 
 

 

poniedziałek, 11 maja 2015

Religia w szkołach - Tak czy Nie ?




Po oburzeniu w mediach prawicowych po ogłoszeniu przez kandydata na urząd Prezydenta RP Pana Pawła Kukiza swojej dezaprobaty dla nauczania religii w szkołach postanowiłem napisać co nieco o jej stanie. Osobiście nie do końca jestem zwolennikiem za zniesieniem jej ze szkół, ponieważ uważam że wiele można z nią zdziałać jednakże to co się dzieje na lekcjach tego przedmiotu naprawdę nam katolikom nie pomaga w szerzeniu wiary katolickiej. Działa wręcz przeciwnie, odrzuca potencjalnych wiernych.

Pragnę postarać się wymienić argumenty przeciw religii w szkołach, które znam z autopsji.

Pierwszą sprawą jest marne wykonanie programu nauczania z tego przedmiotu. Teoretycznie księża powinni nauczać programowo i czasami nawet nadprogramowo (dodatkowa wiedza z życia kościoła) ale w praktyce tak nie jest niestety. Większość księży w czasie lekcji układa sobie np: kazanie na Niedzielę. Paranoja. Świeccy nauczyciele czyli katecheci w tej materii lepiej wychodzą jakościowo. W podstawówce i w gimnazjach o wiele lepiej lekcje wyglądają (nauczanie modlitw na pierwszą komunię czy bierzmowanie więc jest się czym zająć). W szkołach ponadgimnazjalnych lekcje religii są w stanie krytycznym.

Secundo brakuje mi postawach katechetów tych świeckich i tych duchownych stanowczości. Przecież w Kościele panuje hierarchia (dzięki Bogu), dlaczego by z niej nie korzystać podczas nauki religii ? Katecheci powinni ukazywać kto rządzi w sali. Niestety hierarchia powoli zanika w samym Kościele. Zniknąć nie zniknie tego jestem pewien. Tak samo jestem pewien, że wkrótce przyjdzie naprawa Kościoła po Soborze Watykańskim II ale to inny temat na przyszłość. Wracając do hierarchii, podczas lekcji katecheci zwłaszcza księża muszą górować nad uczniami, inaczej grozi brak szacunku ze strony młodzieży.

Kolejną sprawą spajającą powyższe argumenty jest indywidualne podejście każdego ucznia do lekcji religii. Ujemne czynniki w zachowaniu młodego człowieka będą optowały na niekorzyść ogólnej atmosfery podczas katechezy. Większość istot podobnej kwalifikacji sprawi trudności. Niestety na nasze nieszczęście taki system panuję w każdej szkole. Zdecydowanie najwięcej jest takich przypadków w uczelniach ponadgimnazjalnych co jest wręcz nie logiczne biorąc pod uwagę fakt w jakim wieku są uczniowie tychże szkół.

Reasumując byłbym za przeniesieniem katechezy do salek parafialnych, ale wtedy tylko gdy nie dałoby się zapanować ostatecznie nad całym tym zamieszaniem w klasach.

Polecam obejrzeć videoblog dwójki z Bez Imprimatur, która dobitnie pokazuję błędy w nauczaniu w szkołach:



środa, 6 maja 2015

Polska racja stanu wśród gwiazd



Wkrótce zostanie wyłoniony pierwszy prezes Polskiej Agencji Kosmicznej - POLSA. Skłoniło mnie to do poświęcenia temu większej uwagi i przeanalizowania polskiego sektora kosmicznego. Zachęcam do bacznego przyglądania się procedurze mianowania pierwszego w historii prezesa polskiej agencji kosmicznej oraz przyjrzeć się sylwetkom wszystkich kandydatów. Ostateczny wybór ma nastąpić według zapowiedzi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w okolicach połowy maja.

Jestem pasjonatem kosmosu i zagadnień z nim związanych więc aktualności tej dziedziny gospodarki nie są dla mnie czymś aż nad to tajemnicze.
 
Kosmos może się wydawać dla ludzi o podobnych poglądach jak moje tzn. narodowo-konserwatywnych czystą abstrakcją. To jest ogromny błąd. Technologicznie świat poszedł do przodu w tym technologia kosmiczna. Nic odkrywczego nie powiem, że finansowo można na tym zarobić. Największe mocarstwa dzięki dostępowi do rozwiniętej technologii kosmicznej są w stanie zapewnić swojej gospodarce istotny wzrost ekonomiczny. Dwa super-mocarstwa czyli Stany Zjednoczone i Rosja zgarniają do swoich  państwowych budżetów spore ilości pieniędzy. Do tego grona dołącza m.in. Brazylia, Indie, Chiny, Iran i inne państwa. Europa też nie próżnuje w tej dziedzinie. Europejska Agencja Kosmiczna wysyła wiele satelitów i sond w przestrzeń kosmiczną zgarniając fundusze potrzebne do dalszego rozwoju. Myliłby się ktoś jeżeli sądzi, że najwięcej zarabia się na wysyłaniu ludzi w kosmos. To jest tylko mały procent. Wysyłanie satelitów i sond kosmicznych daje spore przychody.

Jak można zauważyć piszę dużo o pieniądzach, jednakże nie tylko one są korzyścią dla państwa. Najważniejszym elementem, jest sama technologia kosmiczna. Rozwinięta technologia daje państwu wiele możliwości. Poprzez wojskowe satelity szpiegowskie można stać się niebezpiecznym dla sąsiednich krajów potentatem zbrojeniowym. Z resztą dobrze, każdy wie jak Amerykanie i Rosjanie świetnie sobie w tym radzą. Oba państwa kontrolują spory obszar kosmicznej gospodarki, lecz z każdym rokiem na rynku pojawiają się nowe kraje oferując coraz to konkurencyjne technologie, które przedstawiają klientom. Oczywiście Amerykanie nie oddadzą prowadzenia i będą ulepszać swoje oferty.

Każdym bądź razie Polska musi zaistnieć i w tej dziedzinie gospodarki, jeżeli nie chce zostać w tyle. Dobrym rozwiązaniem byłoby prywatne zaangażowanie się przedsiębiorców o znaczącej pozycji rynkowej w Polsce. Dałoby to wsparcie finansowe różnym przedsięwzięciom. Budżet państwa nie wytrzyma na początku samotnego inwestowania w sektor kosmiczny. Wsparcie prywatnych właścicieli jak najbardziej jest wskazane. Dobrym wyznacznikiem są amerykańskie firmy takie jak np. SpaceX czy Blue Origin.

Wszystkie korzyści wynikają wpierw z ogromnych nakładów pieniędzy. Tak jak ze wszystkim najpierw trzeba zapłacić aby się wzbogacić, tak i tu nie ma wyjątku od tej reguły. Normalna rzecz to jest, dlatego naprawdę potrzebne jest wsparcie prywatnych przedsiębiorców. W przypadku Polski wparcie finansowe i technologiczne możemy otrzymać od Europejskiej Agencji Kosmicznej. Niestety jest ona powiązana z Unią Europejską. Mniejsza jednak o to, dzięki członkostwu w ESA, wpłacając składki możemy liczyć na finansowe wsparcie wraz z uzyskaniem sprawdzonych zasobów wiedzy technologicznej.

Pragnę was zachęcić do zwrócenia uwagi w stronę kosmosu. Ta dziedzina gospodarki nie została w stu procentach zbadana. Kosmos kryje w sobie wiele pokładów surowców, które w przyszłości gdy już technologia na to pozwoli, da ziemskim państwom duży zastrzyk finansowy.

Moim zdaniem Polska powinna dążyć do rozwoju badań nad wykorzystywaniem surowców bogatych w minerały, które znajdują się w przestrzeni kosmicznej, ogólniej rzecz biorąc na asteroidach. POLSA powinna nawiązać współpracę z firmą Planetary Resources. W przyszłości być może o prawa do danych obiektów będą toczyły się spory a nawet wojny między państwami. Naszą koniecznością jest skupienie naszych wybitnych naukowców i środków na tej dziedzinie.

Mógłbym jeszcze wiele pisać o kosmosie i zagadnieniach z nim związanych jednakże moja wiedza jest zbyt powierzchowna. Polecam odwiedzać forum na stronie www.forum.kosmonauta.pl oraz najlepszą wg. mnie i nie tylko stronę informacyjną www.kosmonauta.net
Tam znajdują się pasjonaci kosmiczni o rozległej wiedzy na ten temat. Mam cichą nadzieję, że może choć trochę zaciekawiłem was tym tematem.

Jeszcze raz zachęcam do obserwowania kandydatów na pierwszego prezesa POLSA jak i dalszego funkcjonowania najnowszej gałęzi administracji w naszym kraju.

To tyle z mojej strony. Zapraszam do komentowania i przekazywania dalej tego wpisu :)

środa, 29 kwietnia 2015

Wyszehrada - partnerstwo przyszłości

Grupa Wyszehradzka (V4)
 
Koalicja 4 państw środkowo-europejskich obejmująca swoimi działaniami sektory gospodarki, polityki i wojska. Do tej nieformalnej grupy należą Polska, Czechy, Słowacja i Węgry. Państwa nawiązały wspólny kontakt od 1991r. (wówczas jeszcze jako jedno państwo występowały Czechy i Słowacja - Czechosłowacja). Jedyną instytucja tej grupy jest Międzynarodowy Fundusz Wyszehradzki założony 9 czerwca 2000r.

W ramach grupy odbywają się spotkania między przedstawicielami państw członkowskich. Swoje spotkania mają prezydenci, premierzy i przewodniczący parlamentów.

Co nam daje uczestnictwo w takiej nieformalnej koalicji?

Integracja państw środkowo-europejskich jest dla nas szczególnie potrzebna. Względy historyczne same nasuwają nam wniosek taki, że nie ma co szukać pomocy wśród odległych partnerów. Takie sojusze w praktyce są czystą abstrakcją. Również współpraca z takimi państwami jak Niemcy czy Rosja nie są nam Polakom na rękę. Nie ma złudzeń te państwa od zawsze były nastawione do nas wrogo. Polskie państwo powinno więc szukać porozumień z takimi państwami jak: Białoruś,
Litwa, Ukraina, Czechy, Słowacja i Węgry. Z tymi panstwami na początek powinno się rozmawiać i zawiązywać ścisłą współpracę. Polska powinna traktować Grupę Wyszehradzką jako zalążek szerszej współpracy między wyżej wymienionymi państwami.

Korzyściami wynikającymi z udziału w Grupie V4 jest współpraca gospodarcza. Najważniejszym punktem współpracy gospodarczej jest tak jak sobie go nazywam "bank V4". Fundusze, które znajdują się w tymże "banku" zgromadzone z corocznych składek są rozdysponowane na różne inicjatywy wewnętrzne. O środki z tego funduszu moga się starać m.in. uniwersytety, uczelnie prywatne, ośrodki naukowe, osoby prywatne, przedsiębiorstwa i jednostki samorządowe.

MFW daje więc możliwość dofinansowania projektów tworzonych przez obywateli państw członkowskich. Trzeba mieć jednak
na uwadze, że nie uzyska się wielomilionowego wsparcia. Budżet na 2015r. wynosi 8mln euro. Wszelkie szczegóły można
znaleźć na stronie MFW www.visegradfund.eu

Warto więc tworzyć projekty np. o wspólnej historii państw członkowskich i zarazem starać się o dofinansowanie projektu.

Przedstawiciele rządowi tejże grupy uczestniczyli ostatnio w rozmowach między Ukrainą a UE. Również za cel postawiono sobie rozmowy i pośredniczenie podczas podpisywania umów stowarzyszeniowych między UE a nowymi państwami wschodniej Europy. Rozmowy te mają na celu integracji państw z UE z tzw. Partnerstwa Wschodniego obejmujące takie państwa jak: Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Gruzja, Mołdawia i Ukraina.

Przy tym punkcie mojej pracy chciałbym zaznaczyć, że integracja tychże państw z UE wytworzyła konflikt interesów między UE i Rosją. Idealnym przykładem jest obecny konflikt na Ukrainy z Rosją na wschodnich jej terenach. Cały ten konflikt zapoczątkowały właśnie rozmowy i próba podpisania umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą a UE. Mało się o tym wspomina w relacjach z tego konfliktu. Prawdę mówiąc w ogóle o tym się już nie wspomina. UE umywa sobie ręce.
Odpowiedzialność za ten konflikt państwa Unii chcą obarczyć Rosję. Co prawda tzw. zielone ludziki, separatyści są finansowani i dozbrajane przez Rosję, jednakże stroną która wywołała ten konflikt jest UE. Złe podejście i zlekceważenie Rosji w rozmowach z Kijowem wytworzyło stan obecny na Ukrainie. To jest walka między interesami UE a Rosją, a jeszcze szerzej między USA a Rosją. Grupa Wyszehradzka powinna jak najbardziej się angażować w rozmowach pokojowych.

I w tym momencie zaciślenie współpracy militarnej wewnątrz grupy staje się kluczowe wobec ewentualnego zagrożenia konfliktem zbrojnym. W tamtym roku tj.w 2014 podpisano umowę o utworzeniu grupy bojowej w ramach NATO i UE.

Kontyngent V4 ma zostać utworzony w 2016r. W ramach tejże współpracy będą przeprowadzane wspólne ćwiczenia wojskowe wraz z ustalaniem wspólnej strategii wojskowej.

W tym momencie grupa będzie posiadać wszystko co pozwala nawiązać jeszcze ściślejszą współpracę. Taki kierunek rozwoju grupy pozwala w dalszej perspektywie myśleć o wyjściu z UE i utworzeniu własnego wspólnego podmiotu między-narodowego państw środkowo-europejskich. Taki podmiot byłby bardziej racjonalny niż obecna szodliwa dla naszego kraju integracja z państwami UE. Interesy państw środkowo-europejskich są bardziej wspójne aniżeli interesami państw zachodniej
Europy.  

To są rzecz jasna plany długoplanowe. Jednakże należy już teraz budować struktury przyszłych sojuszy bardziej dla polskiego państwa racjonalne. Trzeba rozmawiać, zacieślać związki wpólnoty poprzez wykonywanie ambitnych celów między członkami Grupy Wyszehradzkiej. Rządy tych państw muszą zacząć mówić jednym wspólnym głosem z poszanowaniem interesów narodowych członków związku V4. Ta początkowa grupka czterech państw w przysłości powinno jak wcześniej wspominałem myśleć intensywnie nad wyjściem z tej szkodliwej dla naszych gospodarek Unii Europejskiej. Jest to szkodliwy twór, który od podpisania tzw. Traktatu Lizbońskiego dąży do utworzenia superpaństwa.

Zastanówmy się czy nadal będziemy bezczynnie patrzeć jak nasze państwa będą rozkradane przez silniejsze zachodnie kraje UE
czy weźmiemy sprawy we własne ręce i powiemy dość tej miałkiej, wasalowej polityce.

Jak zwykle dziękuje i  zachęcam do komentowania i podawania dalej tego wpisu swoim znajomym.




piątek, 3 kwietnia 2015

Wielki Piątek



Dzisiaj w kościele wspominać będziemy Mękę Pańską. Usłyszymy opis drogi naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa okupionej krwią i śmiercią na Krzyżu.

Wsłuchując się rozmyślajmy również nad tym czy nasz krzyż i nasza droga do zbawienia jest podobna do tej, którą szedł nasz Wybawiciel.

Zastanówmy się, czy nie za często ten krzyż pragniemy uczynić lżejszym. Niesiemy nasze krzyże życia nie po to aby były one lekkie ale żeby one ciężkie były.

Grzesząc dokładamy do tego krzyża obciążenia zawierającą truciznę, która nas zgubi a nie wybawi. Ciężar pochodzić ma z trudów codziennego życia i wymagań stawianym nam przez Jezusa.

Niosąc krzyż radujmy się w duchu, że kiedyś przy końcu naszej ziemskiej wędrówki nasz Pan wynagrodzi nasz trud wejściem do Królestwa Bożego.

Niech nam przy tym wszystkim wspomaga nas post ścisły, który utrwali naszego ducha. Walka z pokusami ziemskiego życia hartuje nas i przybliża do Boga.

Pamiętajmy, że Jezus Chrystus umarł za nasze grzechy pochodzące z przed jego przyjścia, z czasów jego narodzenia (zstąpienia) na ziemi jak i tych przyszłych grzechów ludzkości. Niech nam to daje do przemyślenia naszych codziennych wyborów.

Pomyślnych rozważań oraz wytrwałości w Poście, życzę wam drodzy czytelnicy .

poniedziałek, 9 marca 2015

Prezydent

 
 
Wpadki Komorowskiego
 
 
Ostatnimi czasy w mediach, a raczej głównie w Internecie huczy od wpadek "jaśnie nam panującego" Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.
 
 
W normalnym państwie słowa "wpadka Prezydenta" nie powinny mieć prawa bytu, ponieważ osoba piastująca bądź co bądź najwyższy urząd należna przestrzegać radykalnie wszelkich reguł dyplomatycznych.
 
Nie ważnie, że w danym momencie nie ma konferencji prasowej. Jak się przebywa wśród przedstawicieli innych państw zwłaszcza u gospodarzy należy zachowywać się godnie. Prezydent i inni przedstawiciele muszą pytać, słuchać się reprezentantów danego kraju w którym się przebywa.
 
Wejście na podest (nie na fotel marszałka jak to piszą media nawet bliskie mi ideowo) bez uprzedniego zezwolenia od przedstawiciela władz w tym przypadku japońskich jest karygodne. Również sposób wejścia na ten podest przypomina mi obraz wieśniaka (nie obrażając) po uprzednim spożyciu napoju alkoholowego o mocy większej niż 40 %.
 
Słowo wypowiedziane przez Pana Prezydenta w Japonii są urągające dla przedstawicieli tego państwa, bo zapewne ktoś im je przetłumaczył. Nazywanie Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Pana Stefana Kozieja "Szogunem" są infantylne nawet jeżeli miałoby to być żartobliwe godzi ono w
tradycję samurai tego państwa.
 
Idealnym podsumowaniem są słowa kobiety (prawdopodobnie tłumaczki) wypowiedziane po tym jak zobaczyła zachowanie Pana Komorowskiego, czyli jakże sławetne i tutaj cytat "ja pierdole". Jej się nie ma co się czepiać, ponieważ możliwe, że sam za przeproszeniem bym tak powiedział. Prościej i wyrazistej chyba nie da się tego opisać.
 
No i jeszcze doszła nam najświeższa wpadka "rozporkowa", która miała miejsce w mojej ukochanej stolicy województwa w Poznaniu. Czy on naprawdę nie posiada w swoim sztabie ludzi, którzy pracują nad jego wyglądem i zachowaniem ? Nie sądzę, aby nie miał. Muszą wiec to być ludzie o niskim poziomie obycia, jeżeli wypuszczają do kamer i społeczeństwa bez uprzedniego zweryfikowania jego wyglądu.
 
Zbliżają się wybory prezydenckie. Warto zastanowić się nad wyborem właściwego kandydata na ten urząd. Ja już swojego kandydata mam ale nie podam tego jeszcze, ponieważ nie upłynął termin zbierania podpisów poparcia kandydata.
 
PS. Oczywiście, że popieram Mariana Kowalskiego nie trudno się domyślić :)
 
Także zapraszam do dalszego czytania, komentowania oraz do przesyłania do swoich znajomych moich treści. :D
Cosik mi się psuje i musze na inne kolory niż czarny (a biały wyświetlany na stronie) zmienić tekst.
 

środa, 18 lutego 2015

Sejm

 
Ach te gazy...
 

 
Na 87. Posiedzeniu Sejmu RP odbywającego się w dniach  18,19,20 luty 2015 r. będzie miała miejsce debata nad ustawą zubożającą warstwę ozonową oraz o niektórych fluorowanych gazach cieplarnianych.
 
Jest to ustawa, która ma na celu wdrożenie do polskiego prawa dyrektywy unijnej w sprawie substancji  zubożających warstwę ozonową (Dz. Urz. UE L 286 z 31.10.2009 r. str.1 z póżn. zm.).
Jako, że władze Super-Państwa o nazwie Unia Europejska nakłada na nas kary pieniężne z powodu braku w naszym ustawodawstwie tejże dyrektywy Sejm zgodnie z wolą UE musi wprowadzić tę ustawę zawierającą elementy prawa UE.
 
Jak wiemy praktycznie cały nasz Sejm, a ogólniej mówiąc Parlament ulega wpływom biurokratycznej UE możemy więc się spodziewać wprowadzenia tego w życie.
Wszystkie dalsze skutki związane z tą ustawą, która zaatakuje polskie przedsiębiorstwa już dla naszego Parlamentu nie jest ważne.
 
Polski przemysł energetyczny musi już więc zatem przygotować swoje budżety na nadchodzące koszty. Z pewnością odbije się to również na cenach za prąd, gaz, węgiel i innych produktach przemysłu energetycznego. Zatem uderzy to również i nas wszystkich po kieszeniach kupujących te produkty tego przemysłu.
 
Najbardziej dotknie to polskiego górnictwa, które z racji naszych zasobów naturalnych w postaci węgla kamiennego, które i tak jest już po ostatnich likwidacjach kopalń nadszarpnięte.
 
Pierwsze czytanie tej ustawy odbędzie się w środę (czyt. dzisiaj), planowo debata ma się rozpocząć o godz. 15:30.
 
Pod spodem zamieszczam link do treści ustawy:
 
 
Zachęcam was drodzy czytelnicy do obserwowania prac nad tą ustawą oraz do komentowania i przekazywania dalej tego wpisu. :)